114.
Świątobliwa dziewica z Jabłonnej
Raz usiadła na taśmie dwustronnej
Jak wstała, zaczęła biadać
I biegnie się wyspowiadać
Ze zbrodni przedwczesnoporonnej.
113.
Filatelista ze wsi Wężerów
Przez pomyłkę miał kolekcję serów.
Ze stemplem, serie i kancery,
A żona dostaje cholery,
Bo strasznie jebie z klaserów.
112.
Miał alergik, masarz z Chabówki
Dzikie drgawki na widok karkówki
W czasie których, choć spastycznie
Tłukł kotlety błyskawicznie
Albo szatkował parówki.
111.
Narciarkę z okolic Wojnicza
Chronicznie pobolewa picza
Bo miast białego szaleństwa
Uprawia wszeteczeństwa
Twierdząc że to działalność lecznicza
110.
Wilk morski spod Rękoraja
Miał nieco wgniecione jaja
Co napawało go smutkiem,
A odkształcenie skutkiem
Zatrzaskiwania bulaja.
109.
Szarlatan wege pod Tatrami
Leczył niedosłyszenie wiatrami.
Dopadło go przeznaczenie,
Bo stracił powonienie,
Ale to od wąchania salami
108.
Gastropata przed sejmem w Warszawie
Nie wytrzymał i zesrał się w trawie
Ten wraży akt defekacji
Podlega penalizacji
Jako opór władzy i bezprawie
107.
Zakonnica z miejscowości Hajnówka
Podczas lanczu ćwiczy chińskie słówka
Z pełnym ryjem wymowa
Jest niestety chujowa
Zwłaszcza gdy jest to pasztetówka
106.
Jeden gość na Czerwonej Planecie
Włos z głowy rwie: ja przecież
Nie podołam żadnemu zadaniu,
Bo w całym tym zamieszaniu
Zapomniałem o drobiowym pasztecie
105.
Jeden koleś z miejscowości Zembrzyce
Dla hecy kolekcjonował macice
A że narządy porodowe
Narodowe są i państwowe
To nie mógł ich wywozić za granicę
104.
Szwajcarski gwardzista w Watykanie
O lokalnym wzornictwie złe ma zdanie
Bo z uniformu w paski
Śmieją się wszystkie laski
Zamiast chuć czuć i pożądanie
103.
Bezgłowy instrumentalista w Porąbce
Przed sklepem grał wirtuozersko na trąbce
Dociekać raczej nie trza
Gdzie miał żródło powietrza
Bo brzmiał, że hajs rzucali nawet skąpce.
102.
Przetwórca z nadmorskich Stogów
Sto ryb i głowonogów
Rozróżnia nosem. Rzecz nie nowa,
Tak duża rozdzielczość węchowa
Częsta jest też u ginekologów
101.
Był wikliniarz w Podolskim Kamieńcu,
Co plótł kosze z własnych tasiemców.
Robił nietypowe desenie,
Bo robaki miały uzbrojenie,
Więc był zbyt także wśród cudzoziemców
100.
Alpinista pod Spitsbergenem
Tak sążniście zaciągnął się tlenem,
Że zdjął czepek i wrotki
Szprotki zjadł (lub łękotki)
Bo pomylił tlen z butaprenem
99.
Restaurator z miejscowości Niewiadów
Miał kolekcję dość toksycznych odpadów
W ramach “kuchennych rewolucji”
(co wyszło podczas obdukcji)
Zwykł dodawać je do obiadów.
98.
Dołowego górnika w Paradyżu
Od fedrunku jebało fest w krzyżu,
Jak głebiej pogrzebać,
Nie może go jebać,
Bo nie ma kopalni w pobliżu.
97.
Polonistka z miejscowości Raciążek
Myśli tak: mała pręga to prążek.
Ale ni chuja nie znaju
Na chuj ta zmiana rodzaju
Kiedy mały drąg to jest drążek
96.
Witrażysta alkoholik z Limanowej
Przepił wszyskie szkiełka kolorowe
Wstawiał więc otoczaki
A w razie draki
Wyprzedawał jako szkła bezkontaktowe
95.
Gość znad jeziora Titicaca
Wyrzeźbił stumetrowego ptaka
Cóż to za stwór,
Ni skrzydeł, ni piór?
A był to ptak świstaka
94.
Jeden kozak z miasta Skarżysko
Szedł o zakład, że przerżnie wszystko
Ale go przerosĺo
Jak mu dali wiosło
Słowem, dało dupy chłopisko
93.
Zawodowy polityk z Niecieczy
Co powie, to zaraz zaprzeczy
Głuchy na rady
Jak ulepszyć tyrady
I przestać pierdolić od rzeczy
92
Nawiedzony weganin z Algierii
Chciał mieć menu wyłącznie z bakterii
Lecz dzięki przejściowej diecie
Opartej na świńskim pasztecie
Zrezygnował wnet z tej fanaberii
91
Nadgorliwy ekolog znad Noteci
Segregował wszystko tak jak leci
Także rasowo,
Bo miał coś z głową
A co gorsza nakłaniał też dzieci
90.
Jednej pannie snajper w Santoku
Umieścił ejakulat w oku.
Chybił tę odrobinkę
Przez dość koślawą szczerbinkę,
No i strzelał bądź co bądź z dwustu kroków.
89.
Jedna mniszka z Caltagirone
Zabawiała się świńskim ogonem
Zobaczył to czołgista
Tfu! Wstrętna onanista!
I udusił ją hełmofonem
88.
Małżonka elektryka z Kalwarii
Szczytowała tylko w czasie awarii.
Dlatego, ni z owąd ni stąd,
Ten celowo wyłączał prąd,
Po czym rżnął z zaciekłością husarii
87.
Spowiadało się dziewczątko z Lichenia
Z brzydkich zabaw pod pretekstem swędzenia.
Mimo że malowniczo
Opisała co robi z piczą,
To dostała tylko pół rozgrzeszenia
86.
Jeden ślusarz ze Stoke-on-Trent
Teściowej wraził w dupę pręt.
Nie dość że zad bolał,
Wredny zięć ją olał,
Bo do sztywniaków czuł wstręt.
85.
Jeden foliarz z Jaworzna Szczakowej
Nienawidził energii jądrowej,
Bo do września od maja
Pocące się jaja
Wymagały rynny spustowej.
84.
Ełcki pisarz bez szczególnych perspektyw
Tworzyć jął konglomeraty inwektyw.
Jego wiąchy plugawe
Miały taką złą sławę,
Że czytano je przez teleobiektyw.
83.
Antyszczepionkowiec z Poznania
Przed iniekcją twardo się wzbrania
A odkąd lekarz nachalny
Zafundował mu wstrząs analny
To na pewno nie zmieni zdania.
82.
Wokalista, tenor, gdzieś spod Zblewa,
Synchronicznie jąka się i ziewa,
Ta dysfunkcja artykulacji
Nie prowadzi wszak do frustracji,
Bo z jąkałów nikt już się nie naśmiewa
81.
Jeden młody księżulo w Lozannie
Uparł się by morsować w sutannie
Usłyszał od gołej dziczy
Że to się ni chuja nie liczy.
I niech lepiej moczy członki w wannie
80.
Ateista z okolic Bremy
Publikował bluźniercze memy
Wiernym włos się jeżył
A on zęby szczerzył
Bo się wcale nie bał anatemy
79.
W specjaliście od musztry w Kapsztadzie
Chuć wzbierała tylko na defiladzie
Widząc dziewczę w szał dziki
wpadał i mieszał szyki
Zostawiwszy armię w nieładzie
78.
Wynalazca z miejscowości Prandocin
Prąd uzyskał był z kwiatu paproci
Gdy kiedyś w wyniku intrygi
Zamieniono paproć na rzygi
Generował skutecznie z wymiocin.
77.
Miłośnik zwierząt z Dunkierki
Miał sposób na fajerwerki
“Śpijcie, mniejsi bracia!”
I odpalał je w gaciach
Poświęciwszy sprawie cynaderki
76.
Jeden starszy oficer z Canossy
Umiał chujem wydawać odgłosy
Przyznam, podczas przemowy
Widok był odjazdowy
Lecz rozumiały tylko komandosy
75.
Jeden fliziarz z okolic Palermo
Płytki kleił wyłącznie spermą
Odkąd wyszło, że ten fachowiec
Sam zapewnia cały surowiec
Nigdy nikt go nie nazwał ofermą
74.
Był artysta w pięknym mieście Solcu
Który lubił, tak ad hoc, rzeźbić w stolcu
Dla kuzyna – prymusa
Raz ulepił kaktusa,
Lecz nie zdołał odwzorować kolców.
73.
Strażnik miejski przy Łódzkim ratuszu
Kota drapać raz jął po podbrzuszu
Konsekwencją dezynwoltury
Krwawe szramy i liczne dziury
(Było miziać w rejonie uszu)
72.
Psychopata co mieszkał pod Mielcem
Dokonywał introspekcji widelcem
W trakcie przejrzał: o Boże,
Mógłbym robić to nożem,
Ale nożem, to bardziej już Kielce
71.
Na Tortudze, wyspie korsarzy
Żyje jedna dżdżownica, co marzy
Że nie jest już skąposzczetem
I nie musi spierdalać przed kretem
Ani nawet unikać wędkarzy
70.
Rozwydrzony gówniarz w Malborku
Bździł i bekał przy podwieczorku
Żeby go nie stresować
Wszyscy zaczęli wtórować
I tak trwało to aż gdzieś do wtorku
69.
Działonowy z krążownika Aurora
Ni cholery nie mógł znaleźć wyciora
Więc bez zmrużenia powiek
Czyścił chujem radziecki człowiek
Nie to, co ci z Pearl Harboura
68.
Zezowaty stolarz z Katangi
Stracił fach mimo stażu i rangi
Wpuścił firmę w koszty,
Bo miał strugać foszty,
A wyszły mu bumerangi
67.
Problem miał jeden saper z Nikozji:
Stracił jaja z powodu eksplozji
Kumpel kowal miał głowę,
Odkuł nowe, stalowe
Lecz te sczezły z powodu korozji
66.
Artylerzysta ze Skalbmierza
Zaniedbywał zmawianie pacierza
Aż wkurwiony herr Gott
Że go nie czci ten kmiot
W zemście naszczał mu do moździerza
65.
Kaznodzieja z wysp Aleuty
Słowem bożym karmił malamuty
Lecz to ponad siły,
Bo potwornie wyły
Zwłaszcza przy Teresie z Kalkuty
64.
Drugi, z Białej Podlaski
Ewangelizował psy husky
Te też darły ryje
Jak im czytał Bibliję
Zamiast łasić się do bożej łaski
63.
Dendrofil z okolic Braniewa
Zgadnąć łatwo, uwielbia drzewa.
Choć to passe, wręcz żałosne
Co i rusz się strzela o sosnę,
Kiedy ta najmniej się spodziewa
62.
Narzeczony na Florydzie
Moczył chuja w epoksydzie
Rzekł pannicy: na początek
Zerżnę Cię gdzieś w przyszły piątek
(Bo epoksyd wiąże tydzień)
61.
Diakonowi ze Świnnej Poręby
Niemożebnie wprost jebało z gęby.
W desperackiej akcji
Totalnej ekstrakcji
Zażądały jego własne zęby
60.
Pedikiurzysta z Wielkich Dróg
Zwykł obgryzać paznokcie u nóg
Psychiatra spytał, czy
Koniecznie podczas mszy,
Czy też wstrzymać by wtedy się mógł?
59.
Jedna panna, mieszka pod Przysłopem
Żyje zawsze zgodnie z horoskopem
Koniunkcja geranium – skwarki
Lub ser (żółty) w domu zmywarki
Zawsze wskaże, jakim pójść tropem.
58.
Jeden masarz z miasta Oleśnicy
W wolnych chwilach rzeźbił w polędwicy
A jak nie miał weny
To w nerkach z przeceny
Byle tylko nie miały kamicy
57.
Warszawiance imieniem Kaja
Na ciemiączku wyrosły jaja.
Cóż to, pyta. Rzekł wuj:
Jaja, reszta to chuj
Co do dziś ją ponuro nastraja
56.
Instalator wentylacji pod Wschową
Raz utracił płynność finansową.
W zemście na inwestorze
Napaskudził w rekuperatorze
A dietę miał raczej niezdrową.
55.
Z Wąbrzeźna gość w czasie moru
Podupczyć chciał do oporu
Będąc na kwarantannie
Próbował długo w wannie
Ale nie sięgnął otworu.
54.
Jedna taka znad rzeki Utraty
Depiluje se piczę w kwiaty
Tkwiąc w przeświadczeniu
Że po strzyżeniu
Znikną różne inne aromaty
53.
Zwrotnicowy z miejscowości Działdowo
Dupczyć umiał, bez dwóch zdań, zawodowo.
Teraz już po amorach,
Zasnął kiedyś przy torach
Ułożywszy się dość pechowo.
52.
Niedoszły barista z Ottawy
Co rusz wkładał chuja do kawy.
Tak ten niegrzeczny bambino
Przyrządzał capuccino
Lub macchiato, bo nie miał wprawy.
51. Temat z brodą albo suchar damsko-męski.
Poznanianka spragniona karesów
Założyła seksowne desu,
Ale czar zaraz prysł,
Szepnął jej szósty zmysł:
On nie spuścił klapy od sedesu.
50. Loteria genowa
Chorwatka z góry Święty Ilia
Miała z tyłu imponderabilia:
Przez gen, gdzieś ze strony matki
Niemierzalnie wprost kształtne pośladki,
I w dodatku na imię O(d)tylia.
49. Dzień Baptystów
W Dzień Baptystów w Trynidadzie i Tobago
Wszyscy jak jeden mąż chodzą nago.
Co na to żony?
Mój chłop obnażony
Znowu nabawi się lumbago.
48. Kto bogatemu zabroni?
Oligarcha na dalekim Krymie
Tkwi w luksusie i ogólnej estymie.
Nic zgoła nie wzrusza
Tego parweniusza
Nawet to, że moczu nie trzymie.
47. Na styku dziedzin.
Zręczny biomechanik z Desy
Po godzinach konstruował protezy.
Miał talent wręcz niepojęty
Bo nawet impotenty
Uwalniał od przymusowej ascezy.
43 – 46.
25.03 Dzień czytania Tolkiena
Galadriela ze wszystkich stworzeń
Nie widząc ni wieku ni schorzeń
Wybrała, rzecz niepojęta,
Stetryczałego Enta
Zaprzeczając, że ze względu na korzeń.
Machał Frodo przed Legolasem
Swoim mithrilowym kutasem.
Fe, wszak hetero lud elfi,
Spierdalaj, albo zrób se selfie,
Chyba przesadziłeś z lembasem.
Gimli, choć to rzecz upiorna
Zgwałcił kiedyś Aragorna
Odtąd tamten tracił wenę
Kiedy patrzył na Arwenę
To tragedia jest bezsporna.
Saruman raz namiętnie, raz czule
obmacywał magiczną kulę.
Ktoś wprawdzie mu napomykał
Że kilku innych ją bzyka
Ale żył z tym okropnym bólem.
42. Dziś dzień meteorologii
Meteorolog z gminy Dwikozy
Nie wierzył we własne prognozy.
Czerpał z Indian i Najstarszych Górali,
A w przypadku większych anomalii
Się tłumaczył zaawansowaniem sklerozy.
41. Nic na siłę
Dziewczę z Gdyni za radą papy
Chciało wżenić się w majątek satrapy
Ten odmówił jej grzecznie
Czemu? Niedostatecznie
napompowała push-upy.
40. Szczyt nieba dla trupojeba
Znają w Końskich jedną taką Lilkę
Zdeklarowaną nekrofilkę
Co choć miała trupów bez liku
Marzy o martwym paralityku,
Żeby pobyć z nim chociaż przez chwilkę.
39. Perystaltyka złotnika
Złotnik pedant z okolic Moguncji
Każdą kupę ważył co do uncji.
Dziś ten stary pierdoła
Nic już zważyć nie zdoła
Bo bezmyślnie się najadł opuncji.
38. Szantażysta
Wędkarzowi znad dalekiej Ładogi
Przeokropnie śmierdziały nogi.
Straszył: ryby, kurwa wasza mać,
Jak nie będziecie mi tu brać,
To do wody wrzucę sapogi!
37. Sport ekstremalny
Alpinista, z Mandżurii Chińczyk
Zamiast liny fiuta wpiął w karabińczyk
A że złączę nie wytrzymałe
Wypierdolił en face prosto w skałę
I wyglądał całkiem jak Pekińczyk
36. Ryzyko zawodowe
Jeden metrolog z Chodzieży
Co widział, to zaraz mierzył.
Jak jedną zmierzył wzrokiem
z przodu, z tyłu i bokiem
To w wyniki wprost nie uwierzył
35. Mistrz masarski z okolic Cordoby
Kochał dupczyć wołowe podroby
I jakby to było mało
Lubił żeby mięso skruszało
Więc je nosił w kieszeniach garderoby.
34. Sen feministki
Prawnuczka jednego Saracena
miała cipę uzębioną jak murena.
Mimo oczywistych niewygód
Wykorzystywała atrybut
Jedynie gdy naszła ją wena.
33. Bez nadbagażu
Chciał uprawiać z nią seks w Rangunie
Ta bez przerwy mówiła mu nie.
Widząc w nim tylko wady
Migała się od eskapady.
Więc brał w podróż gumowe lalunie.
32. Rozpęd.
Jeden pedant gdzieś spod Staniątków
Zabrał się do wiosennych porządków.
Zakrzyknął: Drżyjcie, śmieci!
Wypierdolę wszystkie jak leci.
Na to żona: Tak! Tak! Bez wyjątków!
31. Mieć nosa.
Ginekolog z miejscowości Małdyty
Nos miał, mówiąc wprost, w kształcie pyty.
Klientela jak dotąd nie wnika
Dlaczego nie używa wziernika
Słychać o nim wręcz same zachwyty.
30. Szczęśliwy przypadek
Instalator z miasta Pampeluna
Miał kutasa napiętego jak struna
A wszystko odkąd się wysikał
Cokolwiek za blisko odgromnika
Tak skorzystał z energii pioruna.
29. Nowa usługa II
Kosmetolog ze wsi Swornigacie
Raz na tydzień golił włosy na klacie
I szczeciną w każdej chwili
Klientkom robić mógł peeling
Choć przeważnie żył w celibacie.
28. Nowa usługa
Pyskatej babie z Mościc
Jazgotu każdy zazdrości
Pomyślała: dla innych też starczy
Rejestrując podmiot gospodarczy
Usługi koparką dla ludności
27. Stara miłość nie rdzewieje (szczególnie w wodzie święconej)
Jeden pedofil pod Sanokiem
Pogodził się wprawdzie z wyrokiem
Lecz idąc na mównicę
Zawsze gdy mijał chrzcielnicę
Spoglądał na nią tęsknym wzrokiem.
26. Tak czy tak nietakt
W Gdańskiej diecezji zakonnice
To się modlą tylko z gołym cycem
Do obrazu Madonny Van Klompa
(Nie wiesz kto to? zajrzyj do kompa)
Te pobożne inaczej wszetecznice.
25. Myć albo nie myć
Niedomytej pannie pod Wawelem
Pasożyty zalęgły się w… ciele.
Podobno całkiem niechcący,
A że efekt był piorunujący
Już na zawsze została nosicielem.
23, 24. Manowce wynalazczości
Kopenhaski gastrolog mimochodem
stworzył pojazd zasilany smrodem
Sprawność napędu, niestety
zależała silnie od diety
więc się żywił wyłącznie fast fo(o)dem
A hodowca kóz pod Zatorem
stworzył pojazd napędzany fetorem
Pomysł zrobiłby klapę
Gdyby nie PKP
Te są jego dożywotnim sponsorem.
22. Cenna przypadłość
Był geometra spod Zgierza
co miał koszmarnego wprost zeza
W fachu zaszedł wysoko
Bo mierzył kąty na oko
Dokładniej od kątomierza.
21. Tajemniczy tenor czyli drugie dno kogla-mogla
Przy tenorze z prowincji Cyrenajka
wszystkie mdlały: Ach, słuchać to bajka!
Czemu je tak zachwycał?
Na jaw wyszła tajemnica:
Co dzień ktoś musiał kręcić mu jajka.
20. Zgadnij, jakie to zboczenie
Dobrał się dewiant z Uyuni
Do własnej stuletniej babuni
Gdy w trakcie aktu zgasła
Jak nic by mu przytrzasła
Gdyby nie błyskawiczny unik.
19. Jednak wierzę w zabobony (jedyny moskalik)
Kto mi powie, że to nic jak pingwin komuś przetnie drogę
Temu wacka w mig przetrącę, na moście przez Osobłogę.
18. Melodramat transgraniczny
Ze Zgorzelca piękna Ludwika
Frustrowała jednego celnika
Znieść nie mógł, że jej wielkie cyce
Przekraczały wszelkie granice
I że rzuciła go dla przemytnika.
17. Układ
Anatomopatolog ze szpitala spod Zgierza
W ramach z nocnym stróżem cichego przymierza
Mógł się dobierać do trupich dup
Cieć mu obiecał milczeć jak grób
W zamian doktor ze szczegółów się zwierzał.
16. Przeciek
Szkielet w Limie, a może w Warszawie
W małym bistro chciał usiąść przy kawie.
Przybiegła w mig kelnereczka:
Proszę: kawa, dwa gratis ciasteczka,
A kuwetę zaraz podstawię..
14, 15. Dramat niewiedzy
Jeden gość skądś, gdzie rządzi muzuł-mania
Rżnął niewiernych bez opamiętania
Wcale nie przez jakieś kaprysy,
Tylko nie wiedział, że hurysy
Przysługują również bez zabijania.
A wcześniej krzyżowiec w Ziemi Święty
Trupem kładł pogan jak najęty
Bo mu ktoś szepnął, że może
Nakurwiać tak w imię boże.
(mocodawca był niedorozwinięty)
13. Aroma drama
Barceloński barista bezwstydnie brylował:
brzydko bekał, bąkami bliźnich bombardował.
Bladła begonia, bez, ba! benzyna
bezużyteczna, bo bździna
była bezdyskusyjnie bezkompromisowa.
12. Dowód miłości
Pastor z miasta Antofagasta
nieprzejednany ikonoklasta
z miłości do prawosławnej żony
w końcu przestał szczać na ikony
chociaż myślał, że to go przerasta.
11. Hetero do bólu
Stary satyr spod Serbinowa
Sprawnie sążnisty seks serwował
sołtysowej, spasionej salowej,
specsłużb starszej sierżant sztabowej,
Spostrzegł samca – sromotnie spasował.
10. Wolnoć słowa
Jeden gość milion mil od Waikiki
Pisząc myśli, że to są limeryki
Bez cienia taktu czy znawstwa
Generuje same plugastwa
I zniesmacza co wrażliwsze czytelniki
9. Ryzyko zawodowe
Zwrotnicowy ze stacji Wejherowo
Pierdolił, bez dwóch zdań, koncertowo.
Teraz już po amorach:
Zasnął kiedyś przy torach
Ułożywszy się dość pechowo.
8. Treść przeceniona.
Jeden gość z miejscowości Swarożyn
Mówił: chuj wszystkie drzwi mi otworzy.
I każdą załatwiać chciał sprawę
Wykładając pałę na ławę.
Ten naiwny prostaczek boży.
7. Forma i treść
Jedna pańcia z miasta Skarżysko
ceniła formę ponad wszystko.
Gdy chłop pytał: czy moja treść Ci
w jakiekolwiek miejsce się zmieści?
Zaprzeczało stare pannisko.
6. Widzenie Hobbita Froda.
Frodo z Shire (był słynnym Hobbitem)
w snach zobaczył płonącą cipę.
Nikt odtąd go nie przekona
że było to oko Saurona.
Co do dziś dość powszechnym jest mitem.
5.
Entuzjasta spod Samotraki
miał dwie pasje: seks oralny i ptaki.
Ponieważ łączył te hobby
z przyrodzenia zostały podroby
a w niektórych otworach miał krwiaki.
4. Być czy mieć?
Jeden znany jubiler spod Gandawy
rozłupywał chujem perłopławy.
łez morza zebrał pełne taczki
ale gdy przyszło do żeniaczki
ten wymagał gruntownej naprawy.
3. Hej kolęda.
Pomysłowy kolędnik z Krakowa
Szopkę do chuja mocował.
Bo jakże kolędować,
Gdy nie ma kto dyrygować?
A tak bez trudu podołał.
2. Hej kolęda II
Jeden kolędnik, spod Kłaja,
dzwonki sobie powiesił na jajach.
Instrument, mówiąc oględnie
brzmi tak, że ucho więdnie
I od wahań się ciągle rozstraja.
- Katastrofa budowlana
Deweloper ze wsi Mechnica
okoliczne panny zachwycał,
dopóki nie wyszło, że jegomość
Ma wprawdzie nieruchomość,
Ale nie jest to bynajmniej kamienica.