176.

Ma żonę Gruzin z Tbilisi
Co piskliwa, pyskata i kaprysi.
Żeby znieść te wybuchy
W uszy pcha karaluchy,
Lub ogórki, które sam kisi.

175.

Był jebaka z okolic Kłaja
Co miał tetraedryczne jaja.
Ale że podczas obrządku
Wszystko w najlepszym porządku,
Każda szybko się z tym oswaja.

174.

Zapominalski gość pod Banja Luką
Przechowywał sztuczne oko pod peruką.
Wygodniej byłoby być może
Trzymać je w jakimś otworze.
Ale tam to za długo by szukoł.

173.

Raz znudzony zoofil na Magurze
Od niechcenia onaczył szczenię szczurze.
Beznamiętnie i tylko chwilę,
Bo wolałby z krokodylem,
Lub czymś innym o zbliżonej gramaturze.

171.

Jeden znany artysta w Brzozówce
Co sobotę moczył jaja w żubrówce.
Dbałość o higienę
Zapewniała mu wenę
I wytchnienie w twórczej harówce.

170.

Roztrzepanej mniszce w Madrycie
Zapodziało się dildo w habicie.
Więc wzięła od kolegów
Wiertarkę, pierwszą z brzegu,
Którą radzi sobie znakomicie.