Kwiecień 2021

146.

Dendrofil z miejscowości Ptuj
Miał poważną słabość do tuj
Przez trujące olejki
Dostał ciężkiej stulejki
I ogólnie niezdrów był w chuj

145.

Grzybiarzowi z okolic Rdzawki
Ciągle rosły na dupsku purchawki.
Jak bździł
Wzbijał pył
I dostawał od tego głupawki.

144.

Zoofilowi ze wsi Mników
Wypadł dysk od jebania jamników
Mógł się wprawdzie przerzucić na charty
Lecz jamników czar – nieodparty
Więc przyprawiał im szczudła z patyków

143.

Zoofila z dzielnicy Zabłocie
Jarały ścierwnice. Chciał dociec
Na ile je dociążyć
Żeby nadążyć
I móc pierdolić je w locie

142.

Rzezimieszek, mieszkaniec Rumi
Marzył o patroszeniu mumii
Lecz stanął wobec braku
W środku pra-trupa flaków
I stwierdził, że sam lepiej nie umi

141.

Byłemu tropicielowi w Krośnie
Fajfus zwykle stawał ukośnie
W związku z tym o rozporek
Strasznie zgrzytał mu worek
Przez co nie mógł się poruszać bezgłośnie

140.

Zajączek wielkanocny z Dąbrowy
Od ruchania miał zawroty głowy
Bo na przykład pisanki wdzianko
Tylko wodną jest malowanką
A on pancerz niósł aluminiowy

Luty 2021

118.

Chirurg sadysta pod Knossosem
Wykonywał wazektomię kokosem
Pacjentów narażał,
Bo niezbyt uważał
I nie zawsze dawał radę jednym ciosem

117.

Mechanik precyzyjny pod Szczecinem
Z uszu wiertłem usuwał woskowinę
Dopóty się uchował
Dopóki penetrował
Tylko najbliższą rodzinę

116.

Mąż pedantki z pięknego Karpacza
Upodobnił się tak do odkurzacza,
Że od kiedy co wtorek
Żona trzepie mu worek,
To do piątku jeszcze się zatacza

115.

Niezrównoważony bileter z Koluszek
Chujem mieszał barszcz szukając uszek
Znalazłszy zaraz dziurkował
Aż raz nie wcelował
Perforując wielokrotnie koniuszek.

Marzec 2021

139.

Metalowiec z półwyspu Kamczatka
Raz nauczył growlować pradziadka
No i nieżle mu idzie,
Drze już ryja przez tydzień
Bez nadziei że w końcu się zatka.

138.

Jeden student na oksfordzkim kampusie
Wyhodował chloroplasty na fajfusie
No i fotosyntetyzuje
Tym śmiesznie zielonym chujem
Chociaż rozmiary ma malusie

137.

Pomysłowy raz kaligraf pod Darfurem
Kompensował brak wzwodu wiecznym piórem
I odtąd przez stalówkę krzywą
Mógł dupczyć, lecz wyłącznie kursywą
Przechodzącą niekiedy w szrafurę

136.

Twierdzi jedna taka ze wsi Niego-wić:
Chuj w limeryku zawsze musi być.
I oddałaby wszysko
Za to stanowisko
By stać na nim, a nawet tkwić.

135.

Jeden fizyk z miasta Szamotuły
Rozłupywał chujem molekuły,
Atomy, neutrina, ba, kwarki!
A vista i bez przymiarki
Chociaż wygląd miał safanduły

134.

Badał zoolog w Zgierzu
Laktację u nietoperzów
I wyszło że Astra Zeneca
Bezpowrotnie pozbawia je mleka
Jak amen w pacierzu.

133.

Naukowiec z miejscowości Narama
Przeżył kiedyś prawdziwy dramat
W eksperymentu szale
Zrobił se szramę na pale
Za pomocą brzytwy Ockhama

132.

Pechowy cyklista pod Olpuchem
Raz przytrzasnął nogawkę łańcuchem
Przez to bolesne zdarzenie
Naciągnął tak przyrodzenie
Że je odtąd zaplatał za uchem

131.

Nastolatek z podwarszawskiej Falenicy
Wybrandzlował się dziadkowi do szlafmycy
Jak zrobił to mu
Nie przerywając snu
Jest owiane nimbem tajemnicy.

130.

Przed żwawiutkim dziadziuniem z Beresteczka
Piąteczkowa z wódeczką buteleczka.
Do denka, kolejeczka, szybciutko,
A w sobótkę raniutko chujowiutko
Ratuneczkiem wodeńka z ogóreczka.

129.

Niecierpliwy krawiec ze wsi Mników
Wymiotował na widok polityków
Więc za radą mentora
Od pilota telewizora
Poodpruwał większość guzików

128.

Poczciwy listonosz w Gdańsku – Wrzeszczu
Miał dyskomfort z powodu wytrzeszczu
Rozwiązał zagadnienie
Środkiem na przeczyszczenie
Co zadziałał, jak na złość, podczas deszczu.

127.

Ewolucjonista w Wieliczce
Bezustannie rozmyślał o piczce
Postęp to czy regres był?
Tak w niepewności tkwił
Poruszając się w ślepej uliczce

126.

Bluźnierca w Cordobskim meczecie
Moczył nogi w wieprzowej galarecie
Przyszły muzułmany
Z krzykiem “Allah pany!”
Zimne nóżki już na tamtym świecie

125.

Miłośnik fotografii w Barciach
Uległ modzie robienia zdjęć żarcia
Co na początek? flaki,
Które se wypruł dla draki
Lub w ramach wewnętrznego rozdarcia

124.

Mistrz wędliniarstwa w Canossie
Na czerwonym świetle dłubał w nosie
Miał przyciemniane szyby
I uniknąłby wstydu, gdyby
Nie gluty na kabanosie

123.

Jedna panna na orlenie w Rymaniu
Przegięła z brawurą w parkowaniu
W instrybutor pały
Nie strzelały, bo oniemiały
Potwierdzając bezradność w zeznaniu.

122.

Genetyk z miejscowości Rozdziele
W ramach hobby krzyżował daniele
Ale mięso gdy jeść z nich kotleta
Capiło zespołem Touretta
Więc pożytku raczej niewiele

121.

Łębiechowski edukatoł łytmiki
Płagnął łozgłyźć ałkana łetołyki
Gdy tłeść pełoł, ku jego fłustłacji
Łozumiano po stałannej tłanslacji
Łozpoczął łepełować łozłuszniki.

120.

Scerbaty syfrant pod Paryzem
Zakodowywał depese zgryzem
Syfr był doskonały
Bo pnioki mu się chwiały
Tak pomógł wygrać z fasyzem

119.

Nienawidził jeden kat z Uppsali
Jak wisielcy mu się dyndali.
Co począć, synu, na to?
Przyczyną wiatry, tato.
Więc nakłuwał ich, zeby przestali.